Jak być kowalem swojego losu w nieprzewidywalnym świecie?

 

W życiu każdego z nas zdarzają się sytuacje, na które nie mamy wpływu – które znajdują się poza naszą kontrolą. Jest to całkiem naturalne i w miarę nieproblematyczne, jeśli dotyczy to rzeczy błahych i nam niezagrażających. Przykładowo – nie mamy wpływu na pogodę. Na to, że akurat spóźnia nam się autobus. Nie mamy wpływu na to, że właśnie zabrakło towaru w sklepie, itd… Takie sytuacje oczywiście mogą powodować w nas rozdrażnienie (bo: mamy weekend, a tu brzydka pogoda; spieszę się na spotkanie, a autobus nie nadjeżdża; miałam/miałem ochotę na spagetti, a nie nie było makaronu w sklepie…), ale prędzej czy później potrafimy wzruszyć ramionami i przejść nad nimi do porządku dziennego.
Sytuacja komplikuje się, gdy zaczynamy się za bardzo koncentrować wyłącznie na sprawach, nad którymi nie mamy kontroli. Urastają one wtedy do rangi niewspółniernych do rzeczywistości problemów i odbierają motywację do działania („bo przecież i tak nic nie mogę zrobić”). Podobnie dzieje się również, gdy aspekty życia, które pozostają poza naszym wpływem są dla nas bardzo ważne, a jednocześnie zagrażające (np. ryzyko związane z zachorowaniem). W jednym i w drugim przypadku może to w nas rodzić nieprzyjemne emocje, natrętne myśli, złość i niepokój. Może być też tak, że zaczynamy wtedy widzieć świat zniekształcony przez pryzmat tych myśli i emocji, a więc jako wrogi i niebezpieczny. W konsekwencji przesłonięte i zepchnięte na margines zostaje wtedy to, co bardzo ważne – nasze kompetencje oraz ogrom obszarów, które pozostają ciągle w zasięgu naszego wpływu i mocy. Okazuje się również, że koncentrując się na tym, nad czym mamy kontrolę, potrafimy sobie poradzić z tym, co dzieje się poza naszym wpływem. Brzydka pogoda? Trudno nie wyjdę na spacer, ale mogę obejrzeć film, na który nigdy nie miałam czasu. Autobus się spóźnia? Mogę zadzwonić i uprzedzić, że nie dotrę na spotkanie na czas. Zabrakło towaru w sklepie? Mogę sprawdzić przecież jeszcze w sklepie obok.
Zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń oraz ogromu niepokojących informacji, które docierają do nas z telewizji i internetu, warto przypominać naszym dzieciom (ale też i sobie!) o tych wszystkich kwestiach, które są w zasięgu naszego wpływu i kontroli. Możemy to zrobić z dzieckiem w sposób obrazowy – wypisując w tabeli po jednej stronie to, na co mamy wpływ, a w drugiej kolumnie – to, co jest poza naszą kontrolą. Możemy również z młodszym dzieckiem wykorzystać do tego ćwiczenia np. klocki w dwóch kolorach. Na małych karteczkach wypisujemy z dzieckiem na co uważa ono, że ma oraz nie ma wpływu, po czym przyczepiamy je odpowiednio do klocków w jednym, bądź drugim kolorze. Aby unaocznić dziecku, nad jak wieloma rzeczami posiada kontrolę (może myć często ręce; może unikać kontaktów z innymi; może zostać w domu; zachowywać odstęp w sklepie od innych osób w kolejce; może zdrowo się odżywiać…) na końcu buduje ono wieżę z klocków „swojej mocy”. Z pewnością okaże się, że jest ona wyższa i potężniejsza od wieży stworzonej z klocków „poza kontrolą”. Taka rozmowa i zabawa z dzieckiem może doprowadzić do bardziej obiektywnego postrzegania danej sytuacji i budowania poczucia sprawstwa, a przez to może wpłynąć korzystnie na obniżenie odczuwanego przez nie napięcia emocjonalnego. Dodatkowo możemy w rozmowie z dzieckiem omówić to, nad czym nie ma ono wpływu i zachęcić je, aby zastanowiło się nad tym, czy jest możliwe postrzeganie przez niego tych kwestii w inny sposób. A jeśli tak, to co to zmienia w odczuciach dziecka? Przykładowo: brak szczepionki może być widziany jako coś, co pozostaje poza kontrolą, ale dodatkowa informacja, że trwają prace nad jej stworzeniem, może doprowadzić do akceptacji tego faktu przez dziecko i obniżenia odczuwanego w związku tym z lęku czy poczucia bezradności.
Oczywiście nasze dzieci mogą mimo wszystko w dalszym ciągu odczuwać lęki i obawy wywoływane przez to, co pozostaje poza ich kontrolą. My, jako dorośli nie powinniśmy tych odczuć negować ani umniejszać. Pamiętajmy, aby udzielać dzieciom niezbędnego im wsparcia, zrozumienia i akceptacji dla przeżywanych przez nie emocji. Jednocześnie jednak zwrócenie uwagi dziecku na to, co jest w zakresie jego mocy i wpływu, sprawia, że przechodzi ono z koncentracji na problemie do koncentracji na potencjalnych rozwiązaniach. A świadomość, że potencjalne rozwiązania trudnej sytuacji są w zakresie własnych możliwości dziecka – jego umiejętności i tego, co już robi właściwie – pomagają mu odzyskać poczucie kontroli nad własnym życiem.
Nawet wtedy, gdy świat wokół niego jest zmienny i nieprzewidywalny.

Opracowała: Anna Kornas